Strona Główna
O nas
Historia
Odznaka Turysta Ziemi Chrzanowskiej
Kolarska Odznaka Turystyczna
Szlaki rowerowe Ziemi Chrzanowskiej
Przed wyprawą...
Ciekawe miejsca
Relacje
Dołącz do nas
Strona główna PTTK
Współpraca
Kontakt

 

 

 





Pieszo czy na rowerze-ważne, że do celu;)

Jakiś czas temu zachciało mi się ambitniejszej wycieczki. Pomyślałam, że warto byłoby odwiedzić nieco dalsze okolice. Wybór padł na jeden z obiektów na złotą odznakę Turysta Ziemi Chrzanowskiej. Celem dzisiejszej wyprawy był Rezerwat Przyrody Nieożywionej Kajasówka.


Kilka minut po dziewiątej  wyruszyliśmy w stronę Puszczy Dulowskiej.  Tradycyjnie na pierwszych ławeczkach postój i przerwa na drugie śniadanie. Posileni ruszyliśmy dalej.  W cieniu drzew ,ospałymi jeszcze ścieżkami puszczy bardzo szybko przemknęliśmy na jej drugi koniec. Dalej nie było już tak przyjemnie, zaczęły się podjazdy. Sprawnie się z nimi uporaliśmy.  Z  Zalasu  do Sanki z Sanki do Rybnej  i już naszym oczom ukazał się parking przy wjeździe do rezerwatu.  Ucieszeni , że cel naszej wycieczki jest już na wyciągnięcie  ręki ruszyliśmy w głąb lasu.  Pierwsze  rozwidlenie dróg i pierwszy dylemat- w lewo  czy w prawo  obok szlabanu?  Mieliśmy całe 50% szans trafić we właściwą drogę...jednak  tym razem  łatwa  trasa i wycieczka bez przygód nie była nam pisana. 

 

Piaszczysta droga zaczęła zmieniać się w trawiastą łąkę, która już kawałek dalej stała się środkiem lasu. Tym sposobem znaleźliśmy się w środku gęstych krzaków otoczonych dla odmiany pokrzywami i ostami.  Jednak co to dla nas.  Zsiedliśmy z rowerów i następny kilometr przedzieraliśmy się przez gęstwinę by w końcu wyjść na drogę, która jak się później okazało była tą drogą, której na początku rezerwatu nie wybraliśmy. Ucieszeni, że to już koniec krzaków wsiedliśmy na rowery, jednak dziwnym byłoby gdyby po tak terenowym spacerze nikt nie uszkodził sobie roweru.  Szczęście bynajmniej nie było naszym sprzymierzeńcem i  po przejechaniu kilku metrów okazało się, że czeka nas łatanie  kapcia. Przeszliśmy więc  do jednego z kamieniołomów i tam postanowiliśmy rozpalić ognisko i połatać dętkę.

 

Rezerwat Kajasówka przypomina kształtem wąski garb o długości 2,5km (szerokość 700m) dlatego też już bez rowerów postanowiliśmy trochę pozwiedzać. Naszym przewodnikiem został Tomek. Bardzo fachowo opowiadał nam o tym jak powstało to wzgórze. Bardzo charakterystyczne dla Kajasówki jest to, że z jednej strony zbocze jest całkiem łagodne, natomiast z drugiej strome. Oczywiście będąc tam grzechem byłoby nie zobaczyć jaskini przegińskiej. Dotarcie do niej nie będąc tutaj wcześniej graniczy z cudem. Co prawda co jakiś czas na drzewach można zauważyć jakieś białe lub niebieskie paski, jednak ciężko wywnioskować, które co oznaczają. Zejście do jaskini prowadzi bardzo stromym i obsypującym się zboczem. Sama jaskinia ma długość najwyżej 10m i praktycznie całą pokonaliśmy na czworakach. Po jej drugiej stronie droga powrotna była jeszcze bardziej obsypująca się, ale daliśmy jej radę by znów za chwilę przedzierać się (dla odmiany) przez krzaki. Z całego garbu rozciągają się przepiękne widoki na okolice obsianą z jednej strony zbożami, a z drugiej pięknymi zielonymi lasami i łąkami.

Po tym spacerku tradycyjnie upiekliśmy kiełbaski i nadszedł czas by ruszać w drogę powrotną. Obraliśmy kierunek Alwernia po drodze odwiedzając zalew Skowornek. Dalej przez Regulice i Bolęcin do Chrzanowa.

 

Licznik pokazał 67km i faktycznie odczuwałam to w nogach. Jako, że w drodze powrotnej byłam jedyną przedstawicielką płci pięknej w naszej ekipie, chcąc pokazać, że dotrzymam tempa chłopakom śmigaliśmy z naprawdę przyzwoitą szybkością. Wycieczkę można zaliczyć do bardzo udanych. Cel bardzo interesujący, bo kto by pomyślał, że w okolicy mamy takie góry ;)   

 

Więcej zdjęć

Ancyśka 



Powrót



PTTK

PTTK Oddział Chrzanów



PLAN WYCIECZEK


 
 KLIK
 

Moim zdaniem najbardziej atrakcyjną turystycznie gminą Powiatu Chrzanowskiego jest gmina:

Alwernia
Babice
Chrzanów
Libiąż
Trzebinia



Zobacz wyniki





Biker Trzebinia
 
 





LIOOSYS CMS - web content management