Strona Główna
O nas
Historia
Odznaka Turysta Ziemi Chrzanowskiej
Kolarska Odznaka Turystyczna
Szlaki rowerowe Ziemi Chrzanowskiej
Przed wyprawą...
Ciekawe miejsca
Relacje
Dołącz do nas
Strona główna PTTK
Współpraca
Kontakt

 

 

 





Wspomnienia z Paryża…relacja z wycieczki do Płok

    Niedzielny dzień miał być najgorętszym dniem  tygodnia co potwierdził prawie bezchmurny ranek. Nie był to jednak powód do smutku bo jak wiadomo rowerzystom milsze jest słońce niż deszcz. Brak opadów wykluczał też możliwość narzekania na pogodę, i skupienia swych myśli na ciężkie górki z jakimi to musieliśmy się skonfrontować.

    Poranek niby taki jak każdy w niedzielę ale jednak inny….Takk zdecydowanie inny – pierwszy raz pogoda na wycieczce przypomina tą, o której zawsze marzyłem czyli słońce, ok. 20 stopni za oknem i brak zwiastunów na jakikolwiek deszcz. Byłem pewny, to jest początek lata a co za tym idzie sezonu wakacyjnego, który szczęśliwie miałem okazje rozpocząć prowadzoną przeze mnie wycieczką. Trasa ustalona na 22 VI  miała wynieść ponad 40 km i nie wiele się różniła w rzeczywistości. Droga prowadziła przez dość dużo wzniesień co mnie trochę zmartwiło przy takim upale ale widząc, że ekipa zebrana pod Urzędem jest dość mocna i żadnych problemów nie będzie w końcu grunt to optymistyczne nastawienie. Po kwadransie wyruszyliśmy w stronę Młoszowej znaną większości drogą. I tu zaczęły się schody a raczej podjazdy, ku mojemu zdziwieniu jednak nie taki diabeł straszny jak go malują i w miarę szybkim tempem – narzuconym oczywiście przez prowadzącego wjechaliśmy do Myślachowic, po których dość ładnym zjazdem dotarliśmy do obrzeży Płok. Już widać Sanktuarium, cel wycieczki tylko czemu do ch… jest ono na górze?

                Po dość długim postoju spowodowanym brakiem zapału do startu przetoczyliśmy się (o 50 m !!!) do sklepu gdzie odbył się kolejny przystanek na lody, na ale jak tu sobie nie odmówić takiej przyjemności gdzie koło nas topi się asfalt? Potem już było lepiej. Kilka wzniesień i kilka zjazdów doprowadziły nas do ostatniego postoju  gdzie trzeba było upiec kiełbaski, miejsce to nazywa się Galman i szczerze go polecam ponieważ są tam ławki i stoliki w dość dobrym stanie. Oczywiście znajduje się tam miejsce na ognisko. Po kiełbasie dostaliśmy takiej energii, że raz dwa znaleźliśmy się w Paryżu obok słynnej wieży Eiffla ;) . Ludzie znający okolice zapewne wiedzą o co chodzi zaś tym którzy nie mają o tych rejonach bladego pojęcia polecam wyprawę w stronę Nowej Góry ponieważ widoki wynagrodzą wam wszystkie trudy związane z podjazdami no i oczywiście późniejsze zjazdy. Powrót do domu wyglądał następującą:  Zjazd do Filipowic przez leśniczówkę „Białka”, później koło l. „Czerna” na Puszcze Dulowską w stronę Chrzanowa. I tak oto zakończyła  się moja wycieczka wszystkie 13 osób szczęśliwie dotarło do domu, niektórzy co prawda się zagubili ale moje telepatyczne przekazania sprowadziły ich na dobra drogę tak, że każdy spokojnie przeżył niedzielny wieczór w swojej ulubionej kanapie…uff ;)

 

Adrian

 

Więcej Zdjęć... 



Powrót



PTTK

PTTK Oddział Chrzanów



PLAN WYCIECZEK


 
 KLIK
 

Moim zdaniem najbardziej atrakcyjną turystycznie gminą Powiatu Chrzanowskiego jest gmina:

Alwernia
Babice
Chrzanów
Libiąż
Trzebinia



Zobacz wyniki





Biker Trzebinia
 
 





LIOOSYS CMS - web content management