Strona Główna
O nas
Historia
Odznaka Turysta Ziemi Chrzanowskiej
Kolarska Odznaka Turystyczna
Szlaki rowerowe Ziemi Chrzanowskiej
Przed wyprawą...
Ciekawe miejsca
Relacje
Dołącz do nas
Strona główna PTTK
Współpraca
Kontakt

 

 

 





Deszczowa relacja z Rudna

    Zabierając się za pisanie tej relacji przypomniała mi się wycieczka, która odbyła się rok temu. Nie tyle sam jej cel co pogoda i to, że sprawozdanie z niej również przypadło mojej osobie ;). Wtedy jednak do napisania zgłosiłem się samowolnie, ot tak jakoś mnie naszła ochota. W tym roku zostałem przymuszony… a z jakiego powodu dowiecie się już za chwilę…


    Sobota wieczór, rozmowa z resztą KTK (tu czyt. Anulka i Tomeczek). Tematem przewodnim była pogoda zapowiadająca się na niedzielę. Te złe wyżej wymienione osoby chciały odwołać wycieczkę! Ale ja stanowczo zaprotestowałem i tak się rozmowa skończyła (nie dlatego, że się pokłóciliśmy ale musiałem pozałatwiać trochę innych spraw).
    
Niedziela rano, godzina 8:00 wstałem i mimo to, że wiedziałem jaka ma być pogoda spojrzałem z lekką nadzieją za okno. Chmury zakrywały mi kawałek nieba widocznego z mojego pokoju więc na pierwszy rzut oka nie mogłem stwierdzić czy są maleńkie szanse na przejaśnienia. Podszedłem więc bliżej i już byłem pewny! Nie, wcale nie widać było słońca... byłem pewny, że dziś ładnej pogody nie będzie skoro na dachach widać krople deszczu. No cóż jak powiedziałem, że pojadę to słowa muszę dotrzymać choć jak przyznaje miałem małą nadzieje dotyczącą zerowej frekwencji. 9:00 gotowy do drogi wyruszyłem w stronę USC i po krótkiej wizji lokalnej stwierdziłem, że nikogo nie ma. Zadzwoniłem więc do mojego kolegi aby go poinformować o odwołanej wycieczce ale ten zaskoczył mnie słowami, że przy USC są ludzie i to nawet dwóch. Podjechałem by dokładniej obadać sprawę i faktycznie kolarze byli ale schowani dlatego mogłem ich nie zobaczyć. Troszkę zasmucony uświadomiłem sobie, iż dzień zostanie spędzony na deszczu a nie w ciepłym łóżeczku… w tej samej chwili dotarło do mnie kto musi prowadzić wycieczkę skoro prowadzącego nie było a jedynym przodownikiem (choć młodzieżowym) byłem ja. Bo kwadransie studenckim, który się opłacił bo dojechała do nas jedna osoba wyruszyliśmy pod moim dowództwem na wyprawę do Rudna…
    
Standard droga. Chrzanów – Puszcza Dulowska – Rudno. Jednak jak się mogło wam wydawać wcale nudno jak na ten standard nie było. Parę tych lat na rowerze jeżdżę i kilka jak nie ponad dziesięć tysięcy kilometrów przejechałem ale tak brudnej wycieczki (głównie mnie bez błotników i Wojtka, który owszem błotniki miał ale jakieś dziwne) nie widziałem. Nie wiem jak u was mnie rowerzysta + błoto = coś śmiesznego i wartego przez znawców sztuki nowoczesnej podziwu. Dotarliśmy do Rudna brudni ale dość zadowoleni z siebie ponieważ tempo nie było najgorsze, możliwe, że przez to, że ja prowadziłem… Chwilka postoju na odpoczynek i spożycie batonów, kanapek i wszystkich innych suchych i zimnych pokarmów jakie mieliśmy i w drogę powrotną przez Nieporaz, Bolęcin do Chrzanowa gdzie oficjalnie rozwiązałem wycieczkę. ;)
  
Teraz chwila wyjaśnienia dla tych co zastanawiają się dlaczego nie napisałem zwykłej krótkiej i zwięzłej relacji. Wycieczka w której jest mało osób zwykle nie jest bogata w wydarzenia, które mogą zostać umieszczone w relacji. A napisanie tylko trasy wydawało mi się czymś zbyt banalnym. Jaki z tego morał? Jeżeli chcesz normalnych sprawozdań lepiej jeździj na wycieczki z KTK w każdą pogodę bo inaczej będziesz męczony takimi relacjami :)

                                                                                                                            Adrian W.



Powrót



PTTK

PTTK Oddział Chrzanów



PLAN WYCIECZEK


 
 KLIK
 

Moim zdaniem najbardziej atrakcyjną turystycznie gminą Powiatu Chrzanowskiego jest gmina:

Alwernia
Babice
Chrzanów
Libiąż
Trzebinia



Zobacz wyniki





Biker Trzebinia
 
 





LIOOSYS CMS - web content management